niedziela, 1 lutego 2015

Pozdrowienia z nart!

No, nie wiem, czy akurat adekwatny tytuł, gdyż ja tylko patrzę, jak inni szusują:) Więc może "spode Tater" powinno być:)
Za pozwoleniem koleżanki zamieszczam fotki jej autorstwa z tegorocznej "białej zimy" w Tatrach, z początku stycznia wprawdzie, ale zima jakoś tak nam zmarniała, że niech jej piękno sobie przypomnę ( a pogodę trafiliśmy wtedy wymarzoą, z puszystym skrzypiącym śniegiem, mrozem i słońcem przeważnie). No, teraz już można zacząć tęsknić za wiosną, jak się tak napatrzy:)













***
Taki żarcik Prowadzącego w (górskim ) klimacie mi się przypomniał:

             Zima, Alpy, stok. 
            Jasiu rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę. 
            Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, 
            w tumanie śniegu wali w drzewo ... Kijki w jedną, narty w drugą, 
            gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób.... 
            Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi: 

           - I ch..., i tak lepiej niż w pracy.


***
No, to ja jutro zaczynam drugi semestr. A było się nauczyć jeździć :)

Pozdrawiam zmarzluchy, co już się żonkilami na duchu podnoszą:)))
eL

6 komentarzy:

  1. Skrzypiący śnieg w lekko mroźną słoneczną pogodę lubię (byle nie za długo!), ale tej zimy nie miałam okazji doświadczyć.
    Czuję się pozdrowiona jakem zmarzluch (choć bez żonkili). :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może czekolady na gorąco?:)
    Tak, taki śnieg w połączeniu z jasnym niebem i saniami, herbatą z gorzałką w termosie, roześmianym towarzystwem i ognichem!!! Ech, jak ja to lubię:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, czekoladę wypiję innym razem, a tymczasem skubnęłam kawałek pysznego ciasta z jabłkami, gdy Czesio odwrócił głowę. ;-)

      Usuń
    2. WIDZIAŁAM TO!! No dobra, nie gniewam się i smacznego :)))

      Usuń
  3. Och, jak cudnie :) Skoro zaczynasz drugi semestr, to znaczy, że już niedługo wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. He, he, aleś mnie pocieszyła:))) Ja póki co odliczam dni do egzaminów gimnazjalnych, jak moja klasa je napisze, a ja nie osiwieję całkiem, to będę wolna i swobodna:))))

    OdpowiedzUsuń